12/30/2014

Merry Christmas!

 
Na życzenia nigdy nie jest za późno, dlatego z okazji Świąt Bożego Narodzenia
oraz zblizajacego się Nowego Roku życzę Wam z całego serca nadziei,
własnego skrawka nieba, zadumy nad płomieniem świecy,
filiżanki dobrej, pachnącej kawy, piękna poezji i muzyki, pogodnych świąt zimowych,
odpoczynku, zwolnienia oddechu, nabrania dystansu do tego, co wokół,
chwil roziskrzonych śmiechem i wspomnieniami.
Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku!

8/31/2014

Owocowe zawijasy

Z okazji Dnia Bloga, chcę podzielić się z Wami moim wypiekiem, który nazwałam "Uśmiech na talerzu". Na "podstawowy" przepis natknęłam się przypadkowo podczas szukania nowej receptury na ciasto drożdżowe z owocami - na tym blogu. Jednak po zrobieniu podstawy, doszłam do wniosku, że nie chcę uzyskać "zwykłego" ciasta z owocami na górze. Dlatego wpadłam na pomysł na zawijasy, których ciasto rozwarstwiałoby się podobnie jak francuskie. Wiem, połączenie ciasta drożdżowego na sposób japoński z ciastem pół francuskim może wydawać się dziwne. Jednak wyszło pyszne i wieczorem zostały tylko okruszki... Uważam, że ten wypiek przez swoją niespotykaną teksturę nie może być zaliczony ani do zwykłego ciasta drożdżowego ani półfrancuskiego, więc radzę każdemu zapoznać się z przepisem, wykorzystać plony jesienne i samemu nazwać wypieczony smakołyk.




Składniki na "mączny kleik":
  • 30 g mąki pszennej typ 480
  • 150 ml mleka 3%
Sposób przygotowania:

Należy w małym garnku połączyć mąkę z mlekiem, tak aby nie było grudek i podgrzać na małym ogniu cały czas mieszając. Kleik będzie gotowy gdy osiągnie temp.: 65 C, a podczas mieszania zauważymy smugi (powinien mieć konsystencję rzadkiego budyniu). Następnie pozostawiamy przykryty do ochłodzenia na ok. 20 minut.



Składniki na ciasto:
  • 12 g świeżych drożdży 
  • 125 ml ciepłego mleka
  • 50 g + 50 g cukru
  • 350 g mąki pszennej typu 480
  • 50 g zimnego masła + 50 g rozpuszczonego masła
  • 1 jajko
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 500 g sezonowych owoce (u mnie maliny i borówka amerykańska)
Sposób przygotowania:

Do ciepłego kleiku dodajemy drożdże rozrobione z 10 g cukru i 25 ml ciepłego mleka (nie morze nas parzyć kiedy go dotkniemy, gdyż zabijemy kultury bakterii, których optymalna temp. to 25 C). Taką mieszaninę odstawiamy w ciepłe miejsce, aby wyrosła - ok. 15-25 minut. W tym czasie przygotowujemy resztę składników i umieszczamy je w maszynie (ja użyłam Thermomixa, ale ciasto można też wykonać w tradycyjny sposób tylko dłużej wyrabiając), wg. tej kolejności: sól, mąka, 50 g cukru, 1 jajko, mleko, a po wyrośnięciu zaczyn drożdżowy. Następnie wyrabiamy przez 2 minuty na pozycji Interval, dodajemy 50 g pokrojonego w cząsteczki ziemnego masła i znowu wyrabiamy przez kolejne 2 minuty. Gotowe ciasto przekładamy do miski, przykrywamy folią spożywczą i odstawiamy na 40-50 minut do wyrośnięcia. Teraz musimy podjąć decyzję czy robimy łączone czy pojedyncze zawijasy. Jeśli szykujemy pojedyncze zawijasy to omijamy kawałek napisany kursywą, a jeśli połączone to czytamy dalej. Odkrawamy 1/4 ciasta, którą zostawiamy nadal w misce pod folią, a resztę rozwałkowujemy na prostokąt o grubości 1 cm, smarujemy połową rozpuszczonego masła, składamy tj. przedstawia rysunek i zaklejamy boki. Następnie obracamy o 90 C, smarujemy resztą masła i postępujemy tj. poprzednio. Po wykonaniu tych warstw odstawiamy ciasto, aby odpoczęło - ok. 25 minut. Później rozwałkowujemy, układamy owoce, posypujemy cukrem, zwijamy po dłuższym boku i kroimy na 3 cm kawałki. W zależności na co zdecydowaliśmy się wcześniej, teraz albo kładziemy pojedyncze zawijasy na papierze do pieczenia albo układamy w wysmarowanej foremce, którą wykładamy odkrojoną częścią ciasta  tak aby tworzyło podstawę naszego wypieku - inaczej owoce wpłyną nam pod ciasto i puszczą tam sok. Tak przygotowaną słodkość pieczemy w temp. 180 C przez 20 minut (pojedyncze), lub 1 godzinę (połączone drożdżówki). W tym momencie trzeba tylko poczekać na wystygnięcie.
Smacznego!

8/30/2014

W Akademii Kurta Schellera

Kochani, bardzo Was przepraszam, że znowu tak długo mnie nie było. Za każdym razem obiecuje sobie, że więcej się to nie powtórzy... Niestety w życiu nie bywa tak różowo jak by się chciało. Czas cały czas płynie, a my nie potrafimy zwolnić - niekiedy wydaje mi się, że nawet gdyby udało się przedłużyć dzień to i tak nie starczyłoby nam czasu na rzeczy, na które teraz nam jego braknie. Dlatego  nie marnujmy więcej czasu na to co nie sprawia nam przyjemności, uśmiechu na twarzy czy satysfakcji tylko znajdźmy na to choć chwilę w ciągu dnia. Czasu ani najwspanialszych momentów w życiu przecież nie wrócimy, ale możemy zadbać aby pozostały w pamięci. 

A jeśli mówimy o najwspanialszych momentach w życiu to moje miały miejsce w Akademii Kurta Schellera podczas czterodniowego kursu profesjonalnego. Szczerze przyznam, że odkąd dowiedziałam się, że są prowadzone tak różnorodne kursy kulinarne w Jego Akademii chciałam wziąć udział choć w jednym. Jednak pojawił się problem związany z moim uczestnictwem, ponieważ jestem jeszcze niepełnoletnia i w związku z tym musiałam uzyskać zgodę od samego Kurta Schellera. Kiedy otrzymałam ją nie mogłam się doczekać wyczekiwanego pierwszego dnia szkolenia.


Po dotarciu do Akademii, Szef od samego wejścia, można powiedzieć, wpajał w naszą 10 osobową grupę mnóstwo wiadomości na temat przypraw, różnorodności soli, technik krojenia, czasu przyrządzania potrawy w zależności od rodzaju mięsa czy ryby. Ja tylko stałam jak zaczarowana i chłonęłam wiedzę każdą cząsteczką siebie... W naszym programie było ok. 45 dań, na każdy dzień coś. jednak już po pierwszym dniu zrozumieliśmy dwie ważne rzeczy:

1. Program jest, ale to nie znaczy że nie można zrobić więcej i w innej kolejności.
2. Na taki kurs należy przychodzić bez żadnego obciążenia na żołądku.

Tempo przygotowania dań było niesamowite, więc czasu na notowanie czy robienie ładnie zaaranżowanych zdjęć nie było, ale oto kilka zrobionych na szybko z telefonu fotografii:

















Moja przygoda związana z kursem dobiegła końca, jednak mam nadzieje że otworzy mi ona drogę do kulinarnego świata mistrzów. Teraz marzę, aby odbyć jakiś staż w cukierni - doszłam do wniosku, że cukiernictwo to jest to co lubię najbardziej (mimo to jak miałabym szanse na inne staże też bym podjęła "wyzwanie"). Mam nadzieje, że moje i Wasze marzenia spełnią się... 

2/15/2014

Miodownik

Wiem, że długo mnie nie było na własnym blogu, ale sprawy szkolne wzięły górę. Na szczęście mam teraz trochę oddechu, ponieważ właśnie rozpoczynam ferie. Dlatego też umieszczam bardziej pracochłonny przepis na miodownik. Już od dawna zbierałam się do zrobienia tego ciasta, jednak zawsze jak przychodziło co do czego to wychodziło co innego. Dodam tylko, że nawet mój tata zajadał się ciastem nie czekoladowym. Nie ma na co czekać tylko łyżki, miksery w dłoń i do dzieła!



Składniki na ciasto:
  • 300 g mąki
  • 3 łyżeczki od herbaty proszku do pieczenia
  • 1 czubata łyżeczka od herbaty przyprawy do piernika
  • 300 g miodu ( ja dodałam plaster miodu)
  • 150 g masła + do wysmarowania formy
  • 180 ml chłodnego mleka (dodałam 2%)
  • 2 jajka rozmiaru L
  • 50 g zmiksowanego na proszek cukru muscovado 
Sposób przygotowania:
  1. Na początku oddziel żółtka (do małej miseczki) od białek (do miski, w której będziemy je ubijać)
  2. W małym rondelku umieścić miód, masło, przyprawę do piernika i podgrzewać te składniki na małym ogniu do momentu połączenia się.
  3. Następnie powoli wlewaj do miodowej mikstury mleko, dokładnie wymieszaj i cały czas mieszając dodaj rozbełtane żółtka. Odstaw do całkowitego ostygnięcia.
  4. W tym czasie przesiej mąkę i proszek do pieczenia do miski oraz ubij białka z cukrem na „bezę”. 
  5. Przygotuj formę do pieczenia wykładając ją na dole papierem, a boki smarując masłem.
  6. Jak już wszystkie powyższe czynności będą gotowe dodawaj kolejno:
    a) Cały czas mieszając do mąki z proszkiem do pieczenia (powoli) „miodową miksturę”
    b) Do powstałej masy dodaj w dwóch etapach ubite białka tj. najpierw połowę energicznie mieszając, a później delikatnie pozostałą część).
  7. Na koniec przełóż masę do formy i piecz ok. 1 h 15 min. (do suchego patyczka) w temp. 165oC.
  8. Upieczone ciasto pozostaw do ostygnięcia i przekrój tak, aby powstały trzy blaty.



 Składniki na ciasto:
  • 200 g orzechów włoskich
  • 125 g cukru
  • 20 ml wody
  • 800 g śmietany 36%
Sposób przygotowania:
  1. Na patelnię wlewamy wodę, wsypujemy cukier i podgrzewamy do momentu uzyskania miedzianego koloru.  
  2. Następnie prażymy orzechy na kolejnej patelni, później dodajemy karmel i jeszcze chwilę utrzymujemy na ogniu, aby wszystko się oblepiło.
  3. Pralinę przekładamy na folię aluminiową i zostawiamy do ostygnięcia.
  4. Po ostygnięciu wrzucamy połamaną pralinę do miksera w celu uzyskania drobnego proszku.
  5. Następnie ubijamy śmietanę na sztywno i dodajemy 2/3 orzechowego proszku mieszając trzepaczką.
Złożenie tortu:
  • 1 filiżanka chłodnej esencji Earl Grey (do nasączenia)
  • Dodatkowo obrane ze skórki migdały do dekoracji
Kładziemy na paterę blat (układamy je tak jak się piekły), nasączamy go kilkoma łyżkami herbaty (można też swoim „przysmakiem”) i przekładamy kremem (aby było łatwiej go zagospodarować radzę podzielić go na trzy części: 2 do przełożenia i 1 do obłożenia). Powtarzamy czynność na kolejnych piętrach, tylko na wierzchu go nie nasączamy. Aby wykończyć nasze dzieło obsypujemy jego boki 1/3  orzechowego proszku i możemy udekorować na wierzchu obranymi migdałami.

Smacznego!

12/31/2013

Makowe całuski

Kochani w tym szczególnym dniu - Nowym Roku; chcę się z Wami podzielić przepisem na pieczone pierogi z makiem. Są one proste w przygotowaniu, pyszne i znikają już po wyjęciu z piekarnika. A chyba każdy lubi szybkie i efektowne przysmaki? Dlatego zachęcam Was do ich przygotowania nawet 2 godziny przed przyjściem gości.

Składniki na ciasto krucho-drożdżowe:
  • 400 g mąki pszennej
  • 90 g masła wyjętego z lodówki
  • 25-30 g świeżych drożdży 
  • 150 ml śmietany 30%
  • 1 czubata łyżeczka glukozy (jeśli nie posiadacie można zastąpić cukrem)
  • 1 cukier wanilinowy 32 g
  • 3 jajka (2 całe jajka i żółtko do ciasta, białko do posmarowania)
  • 1/3 łyżeczki soli
  • masa makowa
Sposób przygotowania:

Na początku w szklance dokładnie rozmieszaj drożdże w śmietanie z glukozą lub cukrem. Odstaw do wyrośnięcia i w tym czasie włóż po kolei do robota kuchennego składniki wymienione wyżej. Następnie wymieszaj ciasto, podziel na trzy części i rozwałkuj ciasto na grubość 0,5 cm. Później wyciskaj kółka szklanką o średnicy 8 cm, nałóż farsz i zlepiaj jak pierogi - powtarzaj tę czynność dopóki nie skończy się ciasto. Na koniec posmaruj białkiem i piecz ok. 20 minut w temperaturze 175 C. 

Dobra Rada:
  1. Jeśli nie chcesz robić małych pierożków możesz zrobić 2 makowce tylko będą się piekły dłużej ok. 45 - 60 min. w temperaturze 175 C.
  2. Jeśli nie lubicie maku możecie zastąpić go swoim ulubionym przysmakiem np.: jabłkiem.
  3. Jeśli macie ochotę na coś słonego nie dodawajcie cukru wanilinowego, zwiększcie ilość soli do 1/2 łyżeczki i zróbcie pierogi z kapustą - jak na bigos, szpinakiem...
Smacznego!

12/25/2013

Życzenia Bożonarodzeniowe


Z okazji Bożego Narodzenia
Składam Wam serdeczne życzenia.
Niech Wam święta miłe będą,
Z dźwiękiem śpiewu i kolędą.
Większość życzy świąt obfitych
I prezentów znakomitych.
A ja życzę, moi mili,
Byście święta te spędzili
Tak, jak każdy sobie marzy.
Może cicho bez hałasu,
Idąc na spacer do lasu,
Może w gronie swoich bliskich,
Jedząc karpia z jednej miski,
Może gdzieś tam w ciepłym kraju
Czując się jak Adam w raju,
Może lepiąc gdzieś bałwana,
Jeśli śniegiem ziemia zasypana.


Na koniec chciałam się z Wami podzielić wiadomością, że w konkursie ogłoszonym przez blogerkę moje wypieki udało mi się wygrać jej książkę z autografem. Praca, która została nagrodzona widnieje na górze. Bardzo dziękuję za docenienie Pani Dorocie (nadal nie mogę w to uwierzyć) i jeszcze raz wszystkich świątecznie pozdrawiam życząc spełnienia marzeń...


11/29/2013

Ciasto czekoladowe

Nie wiem jak Wy, ale ja czas do świąt Bożego Narodzenia odliczam już od połowy miesiąca. Dni są krótsze i brakuje tylko białego śniegu, który przykryje ten szary Świat. Dlatego chcę się z Wami podzielić przepisem na szybkie i łatwe w przygotowaniu ciasto czekoladowe. Uważam, że podbije każde serce swoją „czekoladowością” i połączeniem rozpływającej się czekolady z orzechami.



Składniki:
  • 200 g posiekanej, gorzkiej czekolady deserowej
  • 4 jajka  
  • 6 łyżek kakao w proszku
  • 80 – 100 g cukru pudru
  • 125 g masła
  • 4 czubate łyżki mąki
  • 1  łyżeczka proszku do pieczenia
  • orzechów, suszonych owoców (dobrym połączeniem są migdały z żurawiną)
Sposób wykonania:
Ubij na puszystą masę  masło z cukrem  i dodawaj naprzemiennie (ciągle ubijając)  jajko i mąkę tj. jajko/ 1 łyżka mąki/jajko/ … Następnie dodaj czekoladę, kakao, proszek do pieczenia i wymieszaj za pomocą miksera. Na koniec połącz gotową masę czekoladową z orzechami, suszonymi owocami itp. – oczywiście jeśli lubisz i ręcznie wymieszaj. (Masa powinna być gęsta.)
Życzę smacznego!